Klasa plastyczna nr 12

Go down

Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by seimei on Pon Sty 13, 2014 7:14 pm

avatar
seimei
Admin


Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Endo Ryu on Czw Sty 30, 2014 8:39 am

Tego dnia Endo nie czuł się najlepiej. Miał zaczerwienioną twarz, blade usta i podkrążone oczy. Co chwilę wydmuchiwał nos i wyraźnie miał wysoką gorączkę, a jednak przyszedł do szkoły na zajęcia.
Spanie na zimnych, szkolnych płytkach to nie był dobry pomysł. Jeszcze gorszym pomysłem było szlajanie się do późna po parku. Nic dziwnego, że się tak załatwiłem. Byłem taki wściekły, że nie mogłem spokojnie wrócić do domu, musiałem się jakoś rozładować.
Chłopak siedział, jak zwykle w pierwszej ławce. Na blacie leżała już glina, którą na dziś mieli przynieść uczniowie. Leżało też naczynie z wodą. Nastolatek wzdrygnął się na myśl o tym, że będzie musiał jeszcze moczyć ręce w zimnej wodzie.
Nie mogę opuszczać lekcji. Nie chcę zaległości, nawet z takich przedmiotów jak plastyka. - myślał czekając na nauczyciela.
avatar
Endo Ryu

Wiek : 22
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Sty 30, 2014 8:51 am

Nauczyciel pojawił się w klasie równo z dzwonkiem i zaczął prowadzić lekcję. Przechadzając się wzdłuż rzędów ławek wyłożył uczniom niezbędną teorię. Nie zajęło mu to zbyt dużo czasu - w trakcie jego lekcji uczniowie siedzieli cicho i nie przeszkadzali w prowadzeniu zajęć. 
- Macie trzy godziny na skończenie zadania, które wam wyznaczyłem. - powiedział Kain rozdając zapominalskim uczniom szkolne zapasy gliny. - Czas start. 
W trakcie zajęć podchodził do co poniektórych uczniów, pomagał im albo zwracał uwagę na drastyczniejsze błędy. W końcu dotarł do Endo. 
- Nie wyglądasz najlepiej - powiedział spokojnie, ujmując dwoma palcami podbródek chłopaka i spoglądając mu uważnie w oczy.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Endo Ryu on Czw Sty 30, 2014 9:08 am

Endo próbował skupić się na przygotowywanym projekcie. Dłonie drżały mu przy kontakcie z zimną wodą, przez co szło mu dzisiaj wyjątkowo fatalnie. Gliniana masa niczego nie przypominała, co w jego przypadku było dość dziwne. Chłopak nie należał do osób obdarzonych fantazją, jakimś szczególnym wyczuciem stylu i artystyczną duszą, ale miał świetne zdolności manualne. Wszystkie rysunki i prace choć były pospolite i nie wyróżniały się niczym szczególnym, były bardzo staranne i dokładnie wykonane. Endo wykazywał się cierpliwością i precyzją, o którą było naprawdę ciężko gdy jego ciałem targały dreszcze a dłonie drżały z zimna. Starał się jednak jak mógł, wpatrywał uparcie w glinę i próbował z niej coś ulepić. Dopiero kiedy nauczyciel do niego podszedł odwrócił wzrok od przygotowanego "projektu" i spojrzał na niego.
Jego palce są tak nieludzko zimne, jakby były z lodu. To sensei jest taki zimny, czy ja mam taką gorączkę?
-To nic, Specchio-sensei. Po prostu się trochę przeziębiłem i nie wyspałem w nocy, ale czuję się dobrze. - skłamał nieco nieudolnie. Nie wyglądał dobrze. Nagle odwrócił głowę, niemal wyrywając się od trzymających ją palców by ukryć twarz w chusteczce i kichnąć.
-Przepraszam, sensei.
No już, czuję się dobrze, nie dręcz mnie, proszę! Nie mogę opuszczać zajęć przez takie bzdury jak głupie przeziebienie
avatar
Endo Ryu

Wiek : 22
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Sty 30, 2014 9:19 am

Kain uniósł brwi, cofając dłoń. 
- Nie wydaje mi się. - powiedział stanowczo. Przez chwilę jeszcze obserwował ucznia. Następnie ruszył w kierunku ozdobnego, barokowego stolika, zastępującego biurko w klasie od plastyki. Na chwilę przysiadł w fotelu i skrobnął coś w dzienniku. Mowy nie ma, żebym pozwolił mu tu zostać. Wygląda jakby lada chwila miał spaść z krzesła. Pomyślał kręcąc głową. Lubił Endo. Podobało mu się, że chłopak starł się, mimo iż nie czuł specjalnego powołania w stronę sztuki. 
- Niestety nie możesz w takim stanie zostać na lekcji. Pozarażasz mi całą klasę - powiedział spokojnie, wracając do chłopaka. - Masz spakować się i udać do pielęgniarza. Projekt zaliczysz przychodząc na zajęcia, które prowadzę po lekcjach. Oczywiście, kiedy już poczujesz się lepiej. W takim stanie nie chcę cię widzieć. - gdy skończył swoją krótką tyradę, odszedł od Endo by sprawdzić jak radzą sobie inni uczniowie. Ukradkiem jednak obserwował, czy młodzieniec nie postanowi mu się sprzeciwić, lub nie padnie w drodze do wyjścia z klasy.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Endo Ryu on Czw Sty 30, 2014 9:30 am

Nauczyciel odsunął się i zajął swoje miejsce przy biurku, więc Endo odetchnął z ulgą niemal pewien, że ten da mu już spokój. Zajął się na powrót swoją bezkształtną glinianą masą. Dopiero gdy nauczyciel ponownie się odezwał, ten spojrzał na niego z czymś na kształt przerażenia i niemal błagania.
-Ale Specchio-sensei... -zaczął, ale zaraz się powstrzymał
Endo, nie sprzeciwiaj się nauczycielowi, bo Twoje wzorowe zachowanie szlag trafi! Uspokój się, najwyżej odrobisz te zajęcia w przyszłym tygodniu.
-...dobrze, Specchio-sensei. Pójdę do pielęgniarza. -dokończył z pokorą i wyraźną niechęcią. Zebrał powoli swoje rzeczy, wyrzucił bezwartościowe gliniane "coś" do kosza i posprzątał po sobie ławkę, po czym rzucił jeszcze suche, ale grzeczne "do widzenia" i wyszedł z klasy.

[z.t]
avatar
Endo Ryu

Wiek : 22
Zawód : Uczeń 2B // Samiec Alfa
Wygląd : Typowo japońskie rysy twarzy, wysoki, przystojny brunet
Stan : Wiecznie wściekły. Chyba, że akurat się uczy albo jest w towarzystwie swojego tajemniczego kochanka.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t55-endo-ryu

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Czw Lut 13, 2014 10:15 pm

Tik-tak-tik-tak-tik-tak.
Tykanie zegarka potrafi być strasznie irytujące - szczególnie, kiedy ciągle atakuje twoją świadomość, a ty masz się na czymś skupić. Czymś, czego nie chcesz spieprzyć. Cholernie precyzyjnym.
Tik-tak-tik-tak-tik-tak.
Najchętniej zdjąłby ten zegarek o roztrzaskał o podłogę, żeby uwolnić się od tykania, które nigdy nie wydawało mu się tak głośne, jak w tej chwili. Tylko dla niego. Nikogo innego. Nie potrafił o nim zapomnieć, zacząć ignorować, przez co wszystko szło mu o wiele wolniej, nie mógł się skupić na tym, na czym powinien.
Tik-tak-ti-bzzzzzzzzzz!
Zmarszczył brwi. Koniec lekcji. Wszyscy zaczęli się zbierać, zostawiając swoje prace na biurku nauczyciela, Shon odetchnął i spojrzał na swoje "dzieło". Nie miał za grosz talentu. Sporo warsztatu, którego nie potrafił wykorzystać. Mógł uczyć się o perspektywie, dobrej kompozycji, doborze kolorów, ale to co robił, po prostu nie grało. Zgrzytało. Było nie takie. Zbyt pedantyczne, zbyt równomierne, zbyt... nudne. Nie przyciągało uwagi. Z tym jednak Marks od dawna był pogodzony, bardziej irytował go fakt, że ma oddać coś nieskończonego - co do końca tygodnia będzie go prześladowało.
Odetchnął niezadowolony, przesunął dłonią po włosach, mierzwiąc je w pozbawionym świadomości tiku i rozejrzał się po klasie.
- Czy mógłbym zostać trochę dłużej?
Odezwał się rzecz jasna w kierunku nauczyciela, choć jego wzrok nadal błądził gdzieś po ścianach.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Lut 13, 2014 10:25 pm

Nauczyciel skończył zbierać prace uczniów. Na kilku z niech zatrzymał na dłużej wzrok, żadnej jednak nie pochwalił. Gdy młodzież opuściła salę, schował równiutko ułożone arkusze do szuflady biurka. Rozsiadł się wygodnie w fotelu i wyciągnął ze skórzanej torby paczkę papierosów. Zapalił jednego i wyciągnął się wygodnie. 
- Oczywiście, nie przeszkadzaj sobie. - powiedział zawieszając na chwilę wzrok na chłopaku. Później sięgnął po stojącą na parapecie popielniczkę. Nie musiał się przed nikim ukrywać ze swoim nałogiem. Dyrektor dawno o tym wiedział i już nawet nie próbował wbić profesorowi do głowy ogólnie obowiązujących zasad.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Czw Lut 13, 2014 10:49 pm

Skinął lekko głową i po prostu wrócił do pracy, choć ta coraz bardziej go irytowała. Ona i nieustające tykanie zegarka, który nie dawał mu spokoju. Cholerstwo.
Chyba nawet zaczynała mu się matematyka, ale nie zamierzał wychodzić, zanim nie skończy, i tak nie mógłby się skupić na niczym innym.
I kiedy był już blisko końca , odrobinę zbyt mocno szarpnął za kawałek i... urwał róg. Niewielki, zaledwie kilku milimetrowy, ale to doprowadziło jego irytację do granic możliwości. Zwyczajnie rozdarł model, zgniótł go, wkładając w tę czynność całą swoją frustrację i wyrzucił do kosza.
- Jeśli będę mógł, poprawię ocenę w innym terminie.
Stwierdził tylko chłodnym tonem. Jeśli nie będzie mógł, zostanie z jedynką, nie pierwszą i nie ostatnią najpewniej. Spojrzał w stronę nauczyciela, później na to, co zostało po jego pracy.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Lut 13, 2014 10:59 pm

- Uparciuch. - powiedział podchodząc do niego i rozkładając na blacie ławki to, co zostało z pracy chłopaka. - Jeżeli chodzi ci po prostu o zdobycie oceny, praca nie była zła. Nie oceniam talentu tylko zastosowanie technik charakterystycznych dla danego stylu w sztuce. 
Przyglądał się przez chwilę strzępom pomiętego papieru. Później podniósł wzrok na chłopaka. 
- Co prawda nie przerabialiśmy tego jeszcze, ale jeżeli chcesz zdobyć wyższą ocenę może spróbuj kubizmu? Wydaje mi się, że mógłby ci bardziej odpowiadać. 
Złożył pozostałości pracy tak, aby nie rozsypały się po schowaniu do szafki.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Czw Lut 13, 2014 11:09 pm

Zaczął zbierać swoje rzeczy z ławki, kiedy nauczyciel postanowił zobaczyć pomięty śmieć, który został z jego pracy. Brew Marksa powędrowała powoli ku górze w wyrazie pogłębiającej się irytacji. Są takie dni, kiedy wszystko człowieka drażni, w tym wypadku był to dokładnie ten dzień, do tego Kain trafił na jego czuły punkt.
- Plastyka nie jest moją życiową pasją, ale nie lubię niedokładności.
Zdecydowanie wolałby, żeby owy śmieć zajął swoje miejsce w koszu na tego typu odpadki i po prostu zniknął mu z oczu. On spokojnie pójdzie sobie na matematykę, albo do pokoju, zobaczy się i zapomni o niej. A zegarek schowa na dnie szafy, żeby już go nie wkurzał.
- To nie jest kwestia stylu. Jestem dzisiaj po prostu rozkojarzony, powtórzę tę pracę, skoro nie była zła. - skierował spojrzenie na pozostałości swojej pracy. Czy on na prawdę zamierza to zabrać?
- Zdecydowanie wolałbym, żeby ta znalazła się tam, gdzie jej miejsce. - gdzie nie będzie mnie irytować. Spojrzał z uporem na nauczyciela.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Lut 13, 2014 11:17 pm

- Więc "znajdzie się tam, gdzie jej miejsce" - powiedział spokojnie podchodząc do biurka i umieszczając pracę w szufladzie. - Jeżeli chcesz zrobić nową, masz na to czas teraz. Jeżeli nie, ocenię to. - rzekł wskazując na szufladę, w której kryły się efekty starań Shona. 
Sięgnął po papierosa, którego wcześniej zostawił na popielniczce. Zaciągnął się, przymykając oczy. 
- Ja mam czas, mogę tu spędzić trochę czasu. Więc jak? - zapytał wypuszczając dym i strzepując popiół.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Czw Lut 13, 2014 11:31 pm

Wzbudzić niechęć Shona to na prawdę ciężkie zadanie. Chłopak z reguły lgnie do ludzi, kiedy dostrzeże szansę na jakikolwiek kontakt - czy choćby rozmowę. Zależy mu na dobrych kontaktach z innymi i jak każdy - po prostu chce być lubiany. Może bardziej, niż jak każdy. Wracając jednak do tematu - nauczycielowi udało się osiągnąć ten cel. Może nie w pełni, jednak częściowo owszem.
Plastyk mógł obserwować, jak usta chłopaka zaciskają się w cienką kreskę, żeby nie przepuścić słów, jakie usiłowały się przez nie przecisnąć, po chwili jednak Shon po prostu opadł na swoje miejsce. Nie zależało mu aż tak na samych ocenach. Zależało mu na byciu dobrym ze wszystkiego. Nienawidził niedociągnięć, zawsze silił się, choć często nędznie o perfekcję, ale same oceny nieszczególnie go interesowały. W tej chwili zdecydowanie wolałby dostać jedynkę i wyrzucić to, co w tej chwili znajdowało się na biurku nauczyciela, a przy następnej pracy postarać się bardziej. Póki jednak ten śmieć ma znajdować się gdziekolwiek poza swoim miejscem przeznaczenia i, co gorsza być określany jako jego praca, nie wyjdzie stąd dopóki go czymś nie zamieni.
- Zostaję. Choć nie ukrywam, że nie mogę pojąć, czemu nie mogę tego najzwyczajniej w świecie wyrzucić.
Odpowiedział po chwili z lekką, choć dosłyszalną nutą irytacji w głosie. W końcu to jego oceny, prawda? Wyciągnął jednak kolejnych kilka kartek ze swojej torby i podjął kolejną próbę zrobienia czegoś, co będzie mógł oddać.
- Nie irytuje pana?
Spytał po chwili. Miał rzecz jasna na myśli swoją pracę. Dość często nie mógł pojąć, czemu inni ludzie nie odbierają takich rzeczy podobnie, jak on.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Czw Lut 13, 2014 11:37 pm

- Dlaczego mam być zirytowany? Jesteś moim uczniem. Powinienem znaleźć dla ciebie czas - powiedział spokojnie. Obserwował chłopaka zza biurka. - Jeżeli nie chcesz, nie musisz tego robić. Wybór należy do ciebie. 
Po chwili zdecydował się podejść do Marksa 
- Pracuj. Popatrzę, jak ci idzie - powiedział i poklepał go po ramieniu. Usiadł na ławce za nim, by móc obserwować ucznia. Oczywiście zabrał ze sobą paczkę fajek i popielniczkę. Zapowiadał się długi kawał roboty.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Pią Lut 14, 2014 12:20 am

Shon wcale nie pytał, czy sam go nie irytuje. Po pierwsze dlatego, że nigdy nie zadałby takiego pytania - usłyszenie twierdzącej odpowiedzi byłoby dla niego zbyt przykre. Po drugie dlatego, że gdyby tak było, nauczyciel mógłby po prostu wpisać mu jedynkę za nie oddanie pracy. Ten jednak postanowił siedzieć z nim i czekać, aż skończy pracę.
- Zdarty róg. Z prawej strony.
Po dłuższej chwili ciszy owa wypowiedź mogła zabrzmieć, jak całkowicie wyrwana z kontekstu, Marks jednak nigdy nie dostrzegał takich detali. W jego oczach była jasna i przejrzysta - jak to może nie irytować? Nie ściągać wzroku, nie razić w oczy, nie dręczyć, drażnić, wkurzać? Nie siedzieć w głowie i przypominać o swojej niedokładności?
Blada twarz zdradzająca oznaki niewyspania - które stały się już dawno po prostu częścią urody Marksa - powoli znowu się uniosła, a spojrzenie ciemnych, brązowych oczu odnalazło zniszczoną pracę.
- Z resztą teraz cała jest pomięta. - dodał. Choć pomięta została celowo. W jakimś konkretnym celu, z jakimś konkretnym przeznaczeniem, które nauczyciel postanowił zignorować.
Złapał za nożyk do papieru, ołówek automatyczny z twardym wkładem i linijkę, żeby w pierwszej chwili po prostu nakreślić ślady z których później ponownie złoży swój model. Tym razem dokładnie. Nie ważne, ile czasu miałoby to zająć - co innego miałby robić? Czas to ostatnia rzecz, jaką szkoda by mu było marnować.
- To nie jest kwestia chcenia. - dodał, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie. Nerwy powoli z niego opadały, kiedy coraz bardziej skupiał się na pracy, choć pomięty gniot z biurka spoglądał na niego i pilnował, stanowił swoistą niemą groźbę, którą tylko sam Shon był w stanie odczytać. Tylko dla niego owa groźba istniała.
I tylko to spojrzenie go teraz denerwowało. O ile większość osób nie przepadało za spojrzeniem na swoich plecach, Shonowi nigdy nie przeszkadzały osoby przyglądające się jego pracy. Nie było to z resztą zbyt częste zjawisko, za to każda forma odrobinę bliższego kontaktu była dlań zwyczajnie przyjemna.
- To nie jest frustrujące prowadzić przedmiot przez większość osób uważany za niepotrzebny zapychacz?
Zapytał, nie chcąc siedzieć w milczeniu. I po prostu chcąc się odezwać. Zawsze szukał kontaktu, kiedy tylko zobaczył, że ma nań szansę. I... nie. Nie dostrzegał w swojej wypowiedzi niczego nietaktownego. Nie był mistrzem w relacjach międzyludzkich i zdarzało mu się powiedzieć coś niewłaściwego bez świadomości, jak może to zostać odebrane. To z resztą zdradzał jego całkiem uprzejmy w porównaniu do tego, którego użył do wcześniejszych wypowiedzi, łagodny ton. W każdym razie zdecydowanie nie zamierzał urazić nauczyciela.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Pią Lut 14, 2014 10:12 pm

Kain spokojnie obserwował ucznia, przysłuchując się jego słowom. Zadarty róg? Więc tylko dlatego postanowił zniszczyć pracę i rozpocząć od nowa?, pomyślał, jednak nie skomentował wyrazistego objawu nerwicy natręctw u chłopaka. Zwłaszcza, że sam nie był w tej kwestii czysty jak łza. Często drażniły go sprawy, na które pierwsza lepsza osoba przymknęłaby oko. 
- Jeżeli "nie jest to kwestia niechcenia" to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś jeszcze raz, na spokojnie wykonał zadanie. Napiszę ci zwolnienie z następnej lekcji. Matematyka, tak? - położył dłoń na ramieniu Marksa, aby dodać mu otuchy. Śledził wzrokiem ruch ołówka na papierze. 
Zamyślił się na chwilę, gdy uczeń wyrzekł smutną prawdę o prowadzonym przezeń przedmiocie. 
- W sumie chyba nigdy nie zależało mi, żeby zmusić kogokolwiek do uznania sztuki za coś niesamowitego, czy ważnego. - powiedział cicho, po dłuższym zastanowieniu. - Nie moja sprawa czemu ludzie zamierzają się poświęcić w życiu.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Pią Lut 14, 2014 10:27 pm

Skinął tylko lekko głową, nie zamierzając się kłócić. Nic nie stało na przeszkodzie. Nic poza zmęczeniem i cholernym tykaniem zegarka, które nie pozwalało o sobie zapomnieć. Zdjął go w końcu i wrzucił na dno torby, chcąc choć trochę je wyciszyć, choć doskonale wiedział, że jego umysł doskonale zapamiętał ten dźwięk i nie przestanie mu go przypominać, aż coś nie odwróci jego uwagi.
Odsunął na moment linijkę, żeby upewnić się, że się nie pomylił. Zdecydowanie wolał poprawiać teraz, niż kiedy zacznie przycinać kartkę, więc znów zaczął dokładnie wszystko odmierzać. Dłuższą chwilę robił to po prostu i milczał zupełnie, jakby nie dosłyszał słów nauczyciela. Dopiero, kiedy lekko odsunął się od kawałka papieru, który i tak nie stanie się niczym szczególnie dobrym, za to cholernie dokładnie wykonanym, odezwał się, choć nadal nie spoglądał na mężczyznę.
- Dobre podejście. Choć sam chyba nie mógłbym mówić do trzydziestoosobowej grupy z których słuchałoby mnie dziesięć osób, przetwarzało słuchane informacje pięć przy odrobinie szczęścia.
Stwierdził, gumując starannie i przesuwając o zaledwie milimetr dwa oznaczenia.
- Próbował pan kariery artysty?
Spytał jeszcze, bo i właściwie... było to ciekawe. Do prowadzenia takiego przedmiotu nauczyciel musi mieć chyba za sobą jakieś artystyczne wykształcenie, może więc organizuje wystawy, lub sprzedaje swoje prace raz na jakiś czas?
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Pią Lut 14, 2014 10:37 pm

- Kwestia przyzwyczajenia. Nie interesuje mnie ile osób mnie słucha, póki nie hałasują i nie przeszkadzają zainteresowanym w uczestniczeniu w lekcji. - odpowiedział. 
Fakt, faktem - potrafił zainteresować młodzież swoimi zajęciami. Przynajmniej sporą jej część. Reszta klasy, nawet jeśli nie była zainteresowana tematem, zachowywała się przyzwoicie, chociażby ze względu na szacunek. 
- Próbowałem. Nawet całkiem dobrze mi szło, ale nie potrafię się w pełni poświęcić jednej rzeczy, toteż nigdy nie postawiłem wszystkiego na jedną kartę i nie zostałem typowym artystą. Lubię mieć jakąś asekurację, na przykład stałą pracę jako nauczyciel przedmiotu, który w pewien sposób lubię. 
Przejechał dłonią po karku chłopaka. 
- Jesteś bardzo spięty. Za bardzo przejmujesz się drobnostkami, które nie mają zbytniego wpływu na twoje życie - powiedział wkładając papierosa do ust, by mieć obie dłonie wolne. Zaczął delikatnie masować barki chłopaka.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Pią Lut 14, 2014 11:01 pm

Co chwila przecierał linijkę, żeby nie zaczęła brudzić papieru. Nie trudno się domyśleć, że wszelkich plamek, czy przetarć na czystej kartce także nie tolerował. Może, gdyby były chociaż symetrycznie rozłożone. Fortuna nie ma jednak z reguły litości dla jego udręczonego umysłu, lepiej więc po prostu dmuchać na zimne. Nie uśmiechało mu się rozpoczynać całkowicie od samego początku.
Po raz kolejny zmierzył wszystko i po raz kolejny z irytacją odkrył, że coś się minimalnie nie zgadza. Znów kilka oznaczeń przesunęło się w inną stronę, żeby znów zostać dokładnie pomierzonymi. Zajęcie cholernie mozolne, poprawianie milimetrów, jakie dla większości nie byłyby dostrzegalne, jednak zajmowałyby znaczące miejsce w świadomości Marksa i nie dawałyby mu spokoju.
- Hmm... Być szalonym artystą i ryzykować życie w biedzie, czy trzymać się bezpieczniejszej wersji. Ciekawy dylemat. - uśmiechnął się pod nosem. Podziwiał, choć nigdy nie potrafił zrozumieć owych prawdziwych artystów, którzy woleli żywić się wyłącznie powietrzem i pasją, żeby tylko tworzyć... cóż, niektórzy zapisali się na kartach historii. Ciekawe, czy to wystarczające wynagrodzenie.
Kiedy jednak poczuł delikatny dotyk na karku, przeszły go lekkie ciarki. Głównie dla tego, że całkowicie się go nie spodziewał. Nie spojrzał w kierunku nauczyciela, ani nic na to nie powiedział. Było całkiem przyjemne, choć jednocześnie... cóż, odrobinę dziwne.
- Są w stanie wpłynąć na moje nerwy i nastroje, więc dla mnie nie są drobnostkami. - odpowiedział dopiero po chwili, znów wpatrując się w kartkę papieru. W końcu odłożył ołówek, ledwo jednak zdążył złapać nożyk w rękę, kiedy znów poczuł dotyk, tym razem obu dłoni mężczyzny na swoich barkach. Nie do końca wiedział, jak na to zareagować, najpewniej powinien po prostu się odsunąć, lub zwrócić nauczycielowi uwagę, jednak... nie miał na to najmniejszej ochoty. Po pierwsze dla tego, że jego dłonie przyjemnie uciskały napięte mięśnie Marksa, po drugie... cóż, czy nie tego szukał? Kontaktu? Nie ma sensu wszędzie doszukiwać się podtekstów.
Zerknął na Kaina tylko na chwilę, ale oparł się lekko o oparcie krzesła.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Pią Lut 14, 2014 11:10 pm

- Bycie szalonym artystą źle działa na zdrowie. - powiedział Kain cicho. Skupił się na wykonywanym masażu. Dłonie delikatnie rozcierały spięte mięśnie. Kciuki zataczały drobne kółeczka po obu stronach kręgosłupa. 
- Rozluźnij się. W takim stanie nie dasz rady skończyć pracy. Prędzej poucinasz sobie palce. A w najlepszym przypadku zużyjesz na darmo cały blok kartek. - powiedział, nachylając się nad nim. W międzyczasie zgasił papierosa i w pełni skupił się na wykonywanej czynności. Chciał przynieść ulgę biednemu chłopakowi.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Pią Lut 14, 2014 11:45 pm

Shon nie do końca wiedział, jak się zachować, choć to akurat nie było czymś szczególnie niespotykanym, czy nowym dla niego. Po prostu starał się tego nie okazywać, jednocześnie pozwalając nauczycielowi masować swoje ramiona. Jednocześnie było to trochę bolesne i dawało sporą ulgę jego wiecznie napiętym mięśniom.
- Nie znam się na tym, mnie na pewno taki los nie czeka. - odpowiedział mu, odkładając na chwilę nożyk. Na pewno w tej chwili nie skupi się na wykonywanej pracy, co najwyżej potnie dłonie, lub papier - w niewłaściwych miejscach.
- Ten stan jest dla mnie normalny, szczególnie przy pracy manualnej. - odrobinę rozbawiły go słowa nauczyciela, szczególnie określenie "w tym stanie". Może nie był to najlepszy dzień w życiu Marksa, jednak nie wrzuciłby go też do dziesiątki najgorszych. Był całkiem przeciętny. Lekka nerwica prześladowała go dość często, podobnie jak spięcie, kiedy musiał zrobić coś dokładnego. Zawsze dawał radę. Często dopiero za którymś razem i często tracił cały dzień na coś, co innym zajęłoby godzinę, ale robił to perfekcyjnie, żadnego innego rozwiązania nie tolerował.
- Choć nie zaprzeczę, to całkiem przyjemne. - dodał po chwili, przymykając oczy. Po chwili zauważył, że tykanie jakby ucichło, ale nic na to nie powiedział, po prostu pozwalał się masować. - Z drugiej strony na pana miejscu chyba bałbym się masować tak uczniów po lekcjach.
Uśmiechnął się pod nosem. Przewrażliwionych nie brakowało, a jakikolwiek kontakt fizyczny z nauczycielem podpadał w oczach niektórych. Teraz już Shon odzywał się po prostu, żeby podtrzymać rozmowę. Kontakt.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Nie Lut 16, 2014 9:01 pm

Specchio śmiechnął się lekko, gdy chłopak zaniechał wykonywanego zadania. Spodziewał się, że taka będzie reakcja młodego. 
- A czy patrzy na nas ktoś, kto mógłby coś sobie pomyśleć? - zapytał przejeżdżając kciukiem wzdłuż jego kręgów szyjnych. - Albo czy ty czujesz się niewłaściwie? - zadając drugie pytanie pochylił się w jego stronę, niemalże muskając policzkiem bok głowy Marksa. 
I co mi teraz odpowiedz, młody 
Uśmiechnął się i obserwował powoli rozluźniającego się chłopaka.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Nie Lut 16, 2014 9:11 pm

- Ja...
Poczuł się... dziwnie. Nie był pewien, jak się zachować. Zachowanie nauczyciela zdecydowanie też do typowych nie należało, ale... cóż, nie zamierzał narzekać. Odwrócił się lekko i przyjrzał mu.
- W każdym razie nie czuję się w żaden sposób skrzywdzony.
Odpowiedział dopiero po chwili. Nie wiedział, co o tym myśleć. Gdyby za nim siedział jakikolwiek uczeń, sytuacja byłaby dużo prostsza, a tak? Uśmiechnął się słabo.
- Co nie zmienia faktu, że to dość nietypowa sytuacja.
Przesunął lekko dłonią po swoich włosach.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Kain on Nie Lut 16, 2014 9:18 pm

Kain wyprostował się i poczochrał chłopaka. 
- Cieszę się, że nie czujesz się pokrzywdzony - powiedział ciepło i przesiadł się na ławkę obok chłopaka. - Pracuj, pracuj. Widzę, że za bardzo cię rozproszyłem. - założył nogę na nogę i sięgnął po kolejnego papierosa. Przechylił głowę na bok i obserwował Shona. 
Co ja robię...? Chyba posuwam się trochę za daleko.

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Shon Marks on Nie Lut 16, 2014 9:26 pm

Spojrzał na nauczyciela, kiedy ten siadł na ławce obok. Złapał w rękę nożyk do papieru ponownie. Ta sytuacja nie zmieniała faktu, że zamierza skończyć tę pracę, podobnie jak tego, że ta na biurku plastyka nadal na niego łypała. Choć... faktycznie czuł się lepiej. Inaczej. Może... mniej nerwowo. Choć to pewnie nie potrwa długo.
- Sporo pan pali. - odezwał się, chcąc podtrzymać rozmowę. Ale po chwili znów skupił się na pracy. Jego dłonie przesuwały się po papierze, kiedy znów niemal chorobliwie sprawdzał wszystkie pomiary, co najmniej jakby błąd miał zaważyć na jego życiu. W końcu jednak trzymając linijkę przy oznaczeniach zaczął nacinać papier.
- U większości osób to też jest przejaw stresu.
Stwierdził, wzrokiem sunąc za ostrzem swojego nożyka.

Kiedy skończył swoją pracę - zrobił ją dokładnie taką, jak powinna ona wyglądać, czyli zrobił z niej cholernie nudną i sztywną, za to pedantycznie dokładną i czystą bryłę - oddał ją nauczycielowi, spakował się i po prostu wyszedł z sali. Było zaledwie kilka minut przed kolejnym dzwonkiem.

zt
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Klasa plastyczna nr 12

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach