Burgerownia

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Naoki Vendell on Nie Maj 25, 2014 8:54 pm

Uśmiechnął się pod nosem. Tak. Sytuacja może i jest całkiem zabawna. Okej. Tylko jemu się jakoś śmiać nie chce. Nie wiedzieć, czemu. Wzruszył ramionami.
- Coś w ten deseń.
Odetchnął i uniósł lekko brew, słysząc jego słowa. Dół? Jasne.
- Na dół bym średnio pasował. Z jakimkolwiek facetem bym w ogóle nie pasował. I wydaje mi się, że starczy tego tematu.
Jeśli w ogóle miałby być z jakimkolwiek facetem, na pewno nie byłby na dole. Nie jest jakąś panienką, którą możnaby przelecieć. Nie. W życiu nie pozwoliłby się sprowadzić na dół. Absolutnie nikomu.
Z resztą po co o tym myśli? I tak nigdy nie będzie się pieprzył z żadnym facetem. NIGDY.
Ileż on wycierpi za dogadywanie Arisee? To chyba jakaś karma. Serio.
- Dzięki za złotą radę, aż tak bardzo się nie napierdalam.
Kościotrup osiągnął coś, co niewielu się jak dotąd udało. Naokiemu powoli odechciewało się jeść. To doprawdy DUŻE osiągnięcie. Spojrzał na swojego burgera. Nie. Nie podda się przez jakieś pieprzenie. Zje i sobie pójdzie.
Zdecydowanie zajdzie do monopolowego. A potem poszuka jakiejś pracy.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Shiki Astin on Pon Maj 26, 2014 4:59 am

- Złote rady wujka Astina trzymaj zawsze w sercu. - wykrztusił Shiki, niemal się dławiąc. Śmiech powoli opanowywał jego chude ciało. Reakcje Naokiego były koszmarnie komiczne.
- Okay. - host uniósł ręce w geście poddania - Koniec tematu przesiąkniętego gejozą. Sądząc po twojej minie, to najlepszy moment, bo jesteś tak blady, że zaraz całe to żarcie rzucisz w cholerę.
Astin znów zachichotał i dokończył swoje frytki. Dalej był głodny, a został mu tylko jeden burger.
Zmarszczył brwi.
- Macie jakąś klasówkę w najbliższym czasie? - spytał, nie chcąc wysyłać smsa do Natsu, kiedy ten będzie się uczył, albo co gorsza, będzie miał korki u Endo. To mogłoby sprowokować niewygodne pytania, a Moriyama do szczególnie kłamstwogennych nie należał.
Shiki niemal jęknął z żałości. Po połowie jego żal miał źrodło w głodzie, drugim jego ogniskiem zapalnym był sam Natsuki. Może głód seksu z Moriyamą?
Żaaarcieeee Naaacchaaaaaan...
Musiał teraz śmiesznie wyglądać, coś pomiędzy zbitym psem a proszącym kotem. Z miną cierpiętnika zabrał się za jedzenie.
Jak Nacchan przyjdzie, każę mu zrobić żarcia na tydzień.
Z tą myślą przeniósł wzrok na Naokiego Vendella.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Naoki Vendell on Pon Maj 26, 2014 9:11 pm

Nie odpowiedział ani słowa. Ten temat zdecydowanie go irytował i nie zasługiwał na to, by go kontynuować, czy nawet wykańczać jakimikolwiek półsłówkami.
- Pewnie z matmy. Co chwila są. Facet chce z nas chyba zrobić roboty. - wywrócił oczami. Jasne, że był z siebie dumny, bo sporo ostatnio rozumiał, ale jednocześnie irytowało go to. Nie lubił tracić czasu na takie rzeczy, nie czuł się z tym w żaden sposób związany. Nie lubił tego. Jak jasna cholera.
Dojadł kolejnego burgera i zabrał się za dojadanie frytek. Potem cola. Już nie ma jedzenia. A on czuje się... no, okej. Głodny nie jest. Ale to jeszcze nie to uczucie. Ale nie chce mu się do kolejki, zajrzy do monopolowego.
- Coś ty nim taki zainteresowany?
Spytał po chwili zdziwiony i zaraz pożałował swojego pytania. Same wtopy. Jasne, że to oczywiste. Wiadomo, co zainteresowany. Zakochany.
- Nie odpowiadaj. To było głupie.
Zajął się z uporem swoją colą.
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Shiki Astin on Wto Maj 27, 2014 1:22 pm

- Matma. – mruknął Shiki, nieco zawiedziony. Nie chciał odciągać chłopaka od nauki.
Astin jadł dalej swojego burgera, przeżuwając go powoli. Może powinien wykupić sobie jakieś obiady gdzieś… Pokręcił przecząco głową. Za często nie ma czasu na jedzenie. To odpada.
Pytanie chłopaka spowodowało, że zmarszczył brwi.
- Jestem korepetytorem Moriyamy. Nie umiem gotować, on tak. Ja go uczę, on mi gotuje. Prosty układ. Nie ma co się doszukiwać głębi. Nie chcę odciągać go od nauki do klasówek. – skłamał gładko Shiki zimnym tonem.
Zgrabnie pominął fakt, że Natsuki niepokojąco często ląduje pod nim nagi, rozpalony, z zamglonymi oczami.
Pominął też, że ostatnie wagary sportowca miały z nim bezpośredni związek, a także to, że w kuchni Natsu rozstawia go po kątach jak chce.
- W sumie normalne. Też bym się zdziwił, jakby do kolegi z klasy doczepił się dwumetrowy facet o raczej niezachęcającym obyciu. – wzruszył ramionami Shiki i dojadł burgera. Popił go colą i westchnął.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Naoki Vendell on Wto Maj 27, 2014 5:06 pm

Skinął lekko głową. Ulżyło mu, że nie usłyszał czegoś w stylu "to mój chłopak". To byłoby o jedną homo-informację za wiele. Odetchnął ciężko i dojadł resztki pożywienia. Nic mu nie zostało i nadal nie był syty. Ale nie będzie sterczał w kolejce.
- Z matmy mamy coś co chwila, więc gdybyś nie chciał mu przeszkadzać, nie powinieneś się wcale odzywać. - uśmiechnął się słabo. White dość ostro ich trzyma. A jego coraz bardziej to wkurza.
Dopił swoją colę i wywalił wszystkie śmieci do kosza obok, który podziękował mu za to zdrapanym już dość mocno napisem.
- Dobra, ja się zmywam. Do następnego.
Pożegnał się krótko i ruszył w swoją stronę. Czyli do monopolowego. Potem do akademika. I przed swój laptop.

zt
avatar
Naoki Vendell

Zawód : Uczeń
Wygląd : Ładny ._.
Stan : Głóód!

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t126-naoki-vendell

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Shiki Astin on Wto Maj 27, 2014 5:18 pm

Astin przyjął do wiadomości, co przekazał mu Naoki, i dopił colę. W sumie chłopak miał rację, Shiki nie powinien przeszkadzać Natsu w nauce. To rozumowanie miało dużo mocnych punktów, ale host miał to do siebie, że je pomijał.
Westchnął, skinął chłopakowi głową na pożegnanie, wstał, pozbył się tacy i zerknął na komórkę.
Praca wzywała. Shikiemu aż zakręciło się w głowie od ilości smsów. Aż jęknął z boleścią i nagle zapragnął do domku, do łóżka, a w tym łóżku żeby ktoś był - najlepiej Moriyama, to by przy okazji kolację zrobił.


[zt]
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Pon Cze 02, 2014 3:51 pm

Tylko kilka minut zajęło mu dotarcie do burgerowni. Odetchnął głęboko i wszedł do knajpki. Tym razem było tu mniej ludzi niż poprzednim razem. Rozglądnął się, ale nie zauważył nigdzie znajomej sylwetki Reito. Więc dotarłem pierwszy... hmmm, gdzie by tu usiąść... Szybko znalazł wolne miejsce na kanapach znajdujących się w spokojniejszej części pomieszczenia.
Rozsiadł się wygodnie i z wyczekiwaniem spoglądał na drzwi, by nie przegapić osoby na którą czeka.
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Akarai Reito on Pon Cze 02, 2014 3:58 pm

Reito ubrał się szybko, napisał matce kartkę i wyszedł. Szybkim krokiem udał się w kierunku burgerowni.
W końcu pchnął szklane drzwi i rozejrzał się po niezbyt zapełnionym pomieszczeniu. Po chwili zlokalizował Nikolaja.
- Cześć. - powiedział do niego, uśmiechnął się i usiadł naprzeciw - Takie same porcje jak ostatnio?
Przeciągnął fioletowymi oczami po pomieszczeniu.
- Mniej ludzi niż poprzednio. To miło. Chociaż, gdyby poprzednio też tak było, nie poznalibyśmy się. - uśmiechnął się Akarai - Pójdę złożyć zamówienie. Idziesz?
Reito zamówił burgera, frytki i colę i patrzył wyczekująco na Lebiediewa. Ciekawiło go, czy ten znów zamówi tyle jedzenia co ostatnio.
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Pon Cze 02, 2014 4:16 pm

Szczerzył się przez cały czas, od kiedy tylko zobaczył chłopaka. Minęło tak mało od ich ostatniego spotkania, a on już zdążył się stęsknić. Czyżbym, aż tak się do niego przywiązał po jednym dniu...?
Chyba nie obchodziło go to teraz za bardzo. Skupił wzrok na Reito i uśmiechnął się jeszcze szerzej, o ile to było możliwe.
- Cześć Reito. Nie, dzisiaj jestem już po obiedzie, więc wezmę tylko burgera i shake'a waniliowego, ale mam nadzieję, że ty zjesz więcej niż ostatnio, co? Twoje wróbelkowe porcje mnie przerażają. - wyciągnął portfel i wstał z miejsca chcąc pójść zamówić razem z Reito, jednak po chwili znów usiadł.
Zastanawiał się, wchodząc, czemu jest tak mało ludzi, ale widocznie dopiero zbliżała się godzina szczytu, bo do knajpki zaczęło napływać coraz więcej ludzi.
- Reito, zamówisz? Popilnuje miejsca, bo ludzi tu z chwili na chwilę coraz więcej. - podał chłopakowi banknot i spojrzał przepraszającym wzrokiem. W sumie to wolałby iść złożyć zamówienie razem z Reito, żeby tylko spędzić obok niego, jak najwięcej czasu, ale z drugiej strony jaki miałoby to sens, jeśli nie mieliby gdzie siedzieć.
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Akarai Reito on Pon Cze 02, 2014 4:29 pm

- Zamówię, zamówię. – uspokoił Niko Reito i dodał do swojego zamówienia to od blondyna. Cieszył się na ich ponowne spotkanie. Ponieważ Yuukiny i Reijiego nie było w domu, nieco się nudził. Nie wiedział, co ma rysować. Nie żeby specjalnie łaknął towarzystwa, ale lubił Niko i chciał z nim spędzać czas.
Naprawdę go polubiłem.
Zachichotał.
No i go całowałem.
Odebrał zamówienie i wrócił do stolika. Uśmiechnął się do Niko i zaczął jeść.
- Czy ja wiem czy takie wróbelkowe… - wymamrotał – Dzisiaj zgłodniałem, bo jakoś nie chciało mi się wcześniej jeść. Po prostu nie myślałem o jedzeniu.
Przełknął i napił się coli.
- Wujek pytał, kiedy chciałbym zacząć studia i jakie. I czy w ogóle planuję to w najbliższym czasie. – powiedział po chwili – Nie wiedziałem co mu odpowiedzieć. Kazał mi się namyślić. Mówił, że jak otworzą filię tutaj, to będzie mógł opiekować się mamą.
Reito nagle posmutniał. Nie chciał rozstawać się z matką, a to pewnie oznaczało jego pójście na studia. Zresztą, nie wiedział co chciał studiować.
- Opowiadaj, co tam ciekawego? – uśmiechnął się nerwowo i niemal zakrztusił frytką.
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Pon Cze 02, 2014 4:58 pm

- Dziękuję! - krzyknął za chłopakiem. Nie minęła chwila, a Reito był z powrotem.
- Wróbelkowe i to jeszcze jak. Dlatego taki chudy jesteś. W sumie... - spojrzał na chłopaka, potem na siebie, znów na Reito i na siebie. - Może powinienem zacząć uprawiać jakiś sport...? - zmarszczył śmiesznie nos i zamyślił się. On i sport...? Kometa chyba z nieba musiałaby spaść, ale w sumie... może czas się trochę wziąć za siebie?
- Nie myślałeś o jedzeniu...? Twoje kiszki pewnie często odgrywają marsz żałobny. - zaśmiał się cicho i wgryzł w bułkę. Była dobra, chociaż to nie domowe jedzenie.
- Studia...ich wybór to ciężki orzech do zgryzienia. Ale w sumie bycie studentem musi być zabawne. - spojrzał wprost na Reito i przypomniało mu się, jak te same usta, które teraz uśmiechały się do niego tak jakoś niewyraźnie, całowały go ostatnio. Momentalnie poczerwieniał na to wspomnienie i zakrztusił się shakem.
- U mnie...? Lekcje, jak lekcje, trochę nudne. Większość czasu na zajęciach coś szkicowałem. - speszony swoimi myślami spuścił lekko głowę. Całował mnie... ja go też pocałowałem... Ale dlaczego mam wrażenie, że znów mógłbym to zrobić...? Chrząknął cicho i wrócił do opowiadania.
- Poznałem kilku ludzi z akademika, nauczycieli też kojarzę kilku, ale nie przyglądałem się im. Prędzej poznałbym ich po głosie niż wyglądzie, ale to i tak nieźle... Tak sądzę. Nic ciekawego niestety się nie działo, dlatego wyciągnąłem ciebie z domu. - Ciepło opuściło jego policzki, więc znów błądził wzrokiem po sali, co chwilę zatrzymując go na Reito. Nie mógł nic poradzić na to, że chłopak przyciągał jego spojrzenie, jak magnes.
- Masz pomysł gdzie moglibyśmy dzisiaj pójść?
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Akarai Reito on Pon Cze 02, 2014 5:16 pm

Reito, widząc rumieniec Niko, sam spłonął czerwienią.
Spokojnie, Akarai… Synowie wielkich rodzin się tak nie czerwienią…
Odchrząknął i z powrotem zabrał się za jedzenie, cały czas uważnie słuchając słów Niko i starając się zapamiętać jak najwięcej. Wzrok niebezpiecznie często zawieszał na jego ustach, przez co cały czas się rumienił.
Usta Niko…
Napił się zimnej coli, to go trochę ochłodziło.
- Taa. Myślałem o medycynie. – wymamrotał, dalej pijąc – Ale wtedy miałbym mało czasu na bycie z mamą.
I z tobą.
Dojadł burgera i zajął się drugim. Zastanawiał się chwilę nad odpowiedzią na pytanie Lebiediewa, po czym go olśniło.
- Plac zabaw! Huśtawki! Lubisz huśtawki, Niko? – wykrzyknął, a ludzie obok spojrzeli na niego jak na debila. Zaczerwienił się i znów upił łyk zimnego napoju.
Dlatego unikam publicznych wyjść.
Na galach i przyjęciach Reijemu towarzyszyła Yuukina, Reito się od tego stanowczo odcinał. Krążyły plotki o tajemniczym dziecku córki rodziny Akarai, mówiono nawet, że to dziecko z kazirodczego związku Yuukiny i Reijego. W jednej wersji Reito był adoptowany na miejsce tego dziecka, w innej on sam nim był.
Westchnął i zabrał się za jedzenie. Znów powiódł wzrokiem po Nikolaju. Chłopak był naprawdę przystojny i Reito obawiał się, że spodoba mu się za bardzo. Okay, oboje byli gejami, jednak Akarai miał jakiś wewnętrzny opór przed uwiedzeniem Lebiediewa. Chyba miało to źródło w tym, że nie chciał go skrzywdzić.

avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Pon Cze 02, 2014 6:26 pm

- Medycyna? Ambitnie. - cóż, kolejny powód, żeby podziwiać Reito. Medycyna - coś niesamowitego, ale jego samego nie stać by było na zmuszenie się do pójścia na takie studia. Głównie przez to, że przerażała go krew, porzucił dziecięce marzenia o zostaniu wielkim "Panem doktorem".
Gdy chłopak wręcz wykrzyknął, że chce iść na plac zabaw, po czym speszył się, Nikolaj wybuchnął niekontrolowanym śmiechem. Wzrok ludzi momentalnie z Reito przeniósł się na niego, ale miał to gdzieś. Śmiał się tak długo, aż z oczu nie pociekły mu łzy.
- Przepraszam, przepraszam Reito... nie mogłem się powstrzymać. - powiedział ocierając policzki i robiąc przepraszającą minę.
- Plac zabaw jest jak najbardziej ok. Możemy iść zaraz po tym jak zjemy. - w oczach pojawił się figlarny błysk. Wsadził sobie do ust ostatni kawałek burgera i wrócił do picia shake'a. Uwielbiał smak waniliowych shake'ów. Mieszkając w Polsce potrafił pić je codziennie, a że po drodze do szkoły miał McDonalda, to odwiedzał go prawie codziennie.
Poczuł na sobie wzrok chłopaka, więc oderwał się od wspomnień i spojrzał wprost w fioletowe oczy Reito. Zarumienił się, ale tym razem nie spuścił wzroku. Uśmiechnął się delikatnie, a w oczach zatańczyły iskierki.
- A po placu zabaw możemy jeszcze pójść do wesołego miasteczka. Co ty na to? - Nikolaj nie miał szczęśliwego dzieciństwa i wesołe miasteczka, czy większe place zabaw widział jedynie na filmach. Ciekawiło go, czy z Akarai'em było podobnie. Czy on także pragnął odzyskać tą cząstkę dzieciństwa, odwiedzając takie miejsca?
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Akarai Reito on Pon Cze 02, 2014 6:51 pm

Reito udał obrażonego.
- Foch. – burknął i dojadł burgera – Jesteś okrutny, Niko.
Chłopak starał się udawać złego, ale nie wychodziło mu to, więc po prostu się roześmiał.
- Wesołe miasteczko! – ucieszył się, słysząc propozycję – Wesołe miasteczka są świetne! Co prawda nigdy tam nie byłem, ale w porządku!
To była prawda. Reito, adoptowany, nie miał czasu myśleć o przyjemnościach. Wkładał dużo pracy w naukę, w bycie synem, który byłby godny rodziny Akarai, w to, by Yuukina-sama była z niego dumna…
Dopił colę, dojadł frytki i spojrzał na Niko. Studiował tak go przez chwilę, w końcu się odezwał.
- Studia medyczne, ambitne czy nie… Chcę, żeby Reiji-sama był ze mnie dumny. Muszę być dorosły, muszę zająć się mamą i być użytecznym dla wuja. Nigdy bym sobie nie wybaczył, gdybym ich zawiódł.
To była prawda i jedyny cel w życiu Reito. Być użytecznym, odwdzięczyć się za wyrwanie z tego piekła, z zimnych, pokrytych grzybem ścian sierocińca, gdzie dzieci były głodne i chore, i umierały tak szybko… Tam nie było matczynych ramion Yuukiny, której dziecko umarło, tam nie było ojcowskiego tonu Reijiego. Tam był chłód, głód, rozpacz, smutek, żal i samotność.
Wyrwał się z ponurych myśli i uśmiechnął się, próbując zetrzeć z twarzy grymas. Nie chciał, by Niko widział go takim.
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Pon Cze 02, 2014 7:11 pm

Widząc, jak Reito cieszy się na myśl o wesołym miasteczku, obiecał sobie w duchu, że ten pierwszy raz, nie będzie ich ostatnim razem. Skoro taką radość sprawia mu sama myśl o wesołym miasteczku, to odwiedzenie go od czasu do czasu jest dobrym pomysłem na przyszłość.
On sam, będąc jeszcze w Polsce, nie miał tak naprawdę okazji pójść do wesołego miasteczka. Początkowa niechęć do wszystkiego, potem problemy z otoczeniem, a na końcu wielkie zaangażowanie w życie rodzinne skutecznie uniemożliwiły mu nawet myślenie o takich przyjemnościach, więc dla niego to także będzie pierwszy raz w takim miejscu.
- Jesteś niesamowity, wiesz? - objął kubeczek obiema rękami i wpatrzył się w niego, układając w głowie słowa, które chciał w tym momencie przekazać towarzyszowi. - Jesteś wspaniały, dla swojej matki, dla swojego wujka... muszą cię mocno kochać, mieć takie dziecko to skarb. - szeptał cicho. On nie był w stanie zaakceptować na początku swojej nowej rodziny. Był cichy, zamknięty w sobie i snuł się z kąta w kąt, a jednak ci ludzie, którzy mieli być jego nowymi rodzicami nie zaniechali starań zdobycia jego zainteresowania i serca, i w końcu im się to udało. Oni go odmienili. - Wiesz... Nie zawiedziesz ich, cokolwiek zrobisz. Cokolwiek by się nie działo, oni zawsze będą po twojej stronie. Nawet jeśli zrobisz coś głupiego. Jeśli chcesz studiować medycynę, będą wniebowzięci, jeśli chcesz zostać malarzem, także będą dumni... tak sądzę. - Nikolaj uśmiechnął się lekko, powstrzymując łzy, które jak złośliwe chochliki, pojawiały się w najmniej odpowiedniej chwili i robiły zamieszanie.
Odchrząknął i szybko dokończył stopionego już shake'a.
- No to co? Plac zabaw?
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Akarai Reito on Pon Cze 02, 2014 7:21 pm

Reito wbił wzrok w papierowy kubek.
- Nie jestem niesamowity. – powiedział cicho – Chcę im się odwdzięczyć za to wszystko co dla mnie zrobili. Muszę być godzien nazwiska Akarai.
Milczał przez chwilę.
- Boję się, że ich zawiodę. – kontynuował – To irracjonalny strach. Nie panuję nad tym. Kiedy poznałem Reiji-sama, wydawał mi się straszny. Dalej trochę się go boję.
Akarai zamilkł. Widział, co się działo z jego przyjacielem.
- Nikolaj… - powiedział cicho – Nic się nie stało. Nie rób tego.
Nie chciał mówić „nie płacz”. Nie lubił takich tekstów.
Akarai dokończył swój posiłek, zabrał tacę ze śmieciami ich obojga i odniósł ją do śmietnika. Uśmiechnął się do siebie, potem się odwrócił i ten sam uśmiech posłał chłopakowi.
- Plac zabaw. – zgodził się Reito i PRAWIE złapał Nikolaja za rękę. Fioletowooki spłonął rumieńcem i wypadł z budynku niewiarygodnie szybko.


[zt x2]
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Burgerownia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach