Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Wto Mar 25, 2014 1:19 pm

- Może i był klientem, ale nie zmienia to faktu, że jest przerażający... Niemniej cieszę się, że dziś już teraz Fabryka wyszła na plus – uśmiechnął się ciepło, słysząc informacje o wielkim geście ze strony Hotaro. Gdyby był na miejscu chłopaka, z pewnością zjadłby wszystko, co zamówił. Uwielbiał desery podawane w kawiarni, ale nie śmiał prosić Juna o takie prezenty, a samego nie było go na razie stać, by fundować sobie codziennie podwieczorki. Radośnie oddał krótki pocałunek, którym poczęstował go Shiga.
- W szkole nic nowego. Jak zawsze nie radzę sobie na wfie, chociaż cieszę się, że przez moje rozerwane ucho uciekły mi ze dwie lekcje tych męczarni... Chociaż wolałbym je mieć mimo wszystko w całości. Na matmie się nudzę, więc nauczyciel daje mi dodatkowe zadania z książek uniwersyteckich... I postanowiłem się sprawdzić, czy dałbym radę teraz robić projekty, które zadają na uczelniach. Tak pomyślałem... Bo sporo osób ma z tym problem i często idą do kogoś, żeby im ten projekt zrobił i mu za to płacą. I znalazłem taką właśnie osobę, chwilę temu przysłała mi dane projektowe – pochwalił się. Może i nie znał się na gotowaniu, a przy obsługiwaniu gości przypominał bardzo nieporadnego słonia w składzie porcelany, ale projekty techniczne to było coś, co potrafił dobrze wykonać. Poza tym lubił to robić i śledził nowości w świecie technologicznym, co było dodatkowym atutem. - Oczywiście nie mówiłem, ile mam lat, bo żaden student o zdrowych zmysłach nie zgodziłby się zapłacić szesnastolatkowi... I nie zgodził się, by taki dzieciak robił mu projekt, bo przecież co może wiedzieć szesnastolatek? Ale jak to wyjdzie, to może uda mi się jakoś dorobić. Jeśli jeden projekt zrobię dobrze, to jakoś pocztą pantoflową się rozejdzie, tak myślę... Jak myślisz, uda się...? – dodał niepewnie. Bardzo mu zależało, żeby ten pomysł się udał. Kise nie miał siły przebicia i zdawał sobie sprawę, że jeśli nie pójdzie pocztą pantoflową wiadomość, że robi on projekty na zamówienie, to źródełko jego dochodów wyschnie. Obawiał się też trochę, że w pewnym momencie się po prostu zatnie i nie podoła powierzonemu zadaniu.
Zaprowadził mężczyznę do stojącego przy stole krzesła i posadził go tam, po czym wdrapał się na jego kolana i wtulił od razu. Tak na wypadek, gdyby przesadził i Jun postanowił uciec. - Skoro jest mniej klientów, to zarządzam natychmiastową przerwę. Musisz odpocząć.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Wto Mar 25, 2014 2:56 pm

-Zgadzam się na przerwę. W Twoim słodkim towarzystwie mógłbym mieć same przerwy. –powiedział z rozbawieniem i mrugnął do niego jednym okiem. Shiga ani trochę nie zamierzał uciekać. Podobała mu się bliskość chłopca i chwila odpoczynku. Objął go, kładąc spokojnie dłonie na jego plecach i uśmiechnął się z zadowoleniem. Lubił gdy Kise siadał mu na kolanach.
-Rozumiem z tym wuefem. Też nie cierpiałem tego przedmiotu. Nie narzekałem tylko gdy raz w miesiącu wychodziliśmy do siłowni, na kręgle albo basen. To akurat lubiłem. Skarbie, tylko nie próbuj sobie znowu czegoś uszkadzać żeby Ci lekcje przepadały. Lubię Twoje uszka takimi jakie są. Całego Cię lubię właśnie takiego, więc wolałbym byś taki właśnie pozostał. W pełni sprawny. –Jun pocałował go w czubek nosa. –Może powinieneś zdejmować kolczyki przed wf-em? Tak byłoby chyba bezpieczniej…
skarbie jestem pewien, że poradziłbyś sobie z tymi projektami. Mam naprawdę zdolnego chłopaka, wiem to. Pozostaje tylko kwestia tego, czy to moralne i właściwe. Wiesz, jakby się uprzeć, robiąc projekt za kogoś pomagasz mu w oszustwie. Dzięki temu ktoś, kto nie ma umiejętności i wiedzy zdaje studia, dostaje dyplom, być może za kilka lat będzie dla Ciebie konkurencją na rynku pracy. Wiesz, pal licho jeśli będzie robić coś mało odpowiedzialnego, ale jeśli na przykład zatrudnią go jako programistę w firmie samochodowej a on źle zaprogramuje całą tą automatyczną część auta, może doprowadzić do niejednego nieszczęścia. Bo teraz samochody są zautomatyzowane i to wszystko jest ze sobą połączone i programowane przez automatyków i programistów, tak?
–Shiga ostatnimi czasy sporo czytał o zainteresowaniach Kise. Nadal nie widział sensu w pisanych przez niego kodach, nie rozróżniał języków programowania, ale czytał o tej teoretycznej stronie jego zainteresowań.
-Jak najbardziej pochwalam Twoją ambicję i zainteresowanie czymś przydatnym. Podoba mi się pomysł spróbowania swoich sił przy projektach akademickich, ale niekoniecznie przekazywanie im komuś, kto przedstawi je jako własne. Wiesz, możemy poszukac kogoś kto będzie Ci te projekty sprawdzać tak po prostu. Jeśli potrzebujesz pieniędzy, nie musisz zarabiać ich w taki sposób. Przecież masz mnie. Jesteśmy ze sobą już chyba dość długo by nie mieć wątpliwości co do tego, że nasz związek oparty jest na uczuciach i nie o kasę tu chodzi. A to, że ja nie mam na kogo wydawać pieniędzy, a Fabryka staje się coraz bardziej popularna i coraz więcej zarabia, to tylko dodatkowa korzyść dla Ciebie. Jeśli potrzebujesz na coś pieniędzy, chcesz gdzieś wyjść, coś kupić, za coś zapłacić, wystarczy, że mi o tym powiesz.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 29
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Sro Mar 26, 2014 2:52 pm

- Ale do tej pory nigdy nic mi się nie działo z kolczykami... A zdjąć je wszystkie, a później założyć... – zamarudził, wtulając się w mężczyznę. Kise w przeciwieństwie do Juna nie znosił żadnej formy aktywności fizycznej, a na basen nie chodził w ogóle. Nie umiał pływać i zawsze symulował jakieś choróbsko, byleby tylko nie musieć uczestniczyć w tych zajęciach. - Będę bardziej uważał. Już bardziej uważam, więc się nie martw.
Wysłuchał z uwagą, co Shiga ma mu do powiedzenia na temat projektów wykonywanych na zlecenie przez studentów. To było stosunkowo łatwe źródło dochodów, na dodatek interesujące i o dość dużym zapotrzebowaniu, jeśliby się wkręcić w „rynek”. Zmarkotniał, słysząc o moralności tego przedsięwzięcia i oszustwa, w jakim brałby przy tym udział.
- Jun, obiecałem już temu chłopakowi... Dam mu podstawy do projektu, co z tym dalej zrobi, to już będzie jego interes... – przyznał w końcu, wbijając wzrok w ziemię. Mężczyzna miał rację, blondyn nie powinien zaprzepaszczać swoich szans i tworzyć sobie konkurencji na rynku pracy, gdyż jego projekty naprawdę były dopracowane pod każdym, nawet najmniejszym względem. Chłopak powinien zacząć robić projekty pod swoim nazwiskiem. Był tylko jeden problem – wiek Kise. Nikt o zdrowych zmysłach nie zatrudni dzieciaka do wykonywania odpowiedzialnych projektów, bojąc się, że taki właśnie „żółtodziób” gdzieś się pomyli. Przecież z takimi projektami mieli problemy studenci, więc czym może się pochwalić uczeń pierwszej klasy liceum?
Blondyn jednak chciał się rozwijać i robić coś pożytecznego, a do tego zarabiać na własne wydatki. Nie mógł jednak wymyślić nic, co innego mógłby robić, a nie chciał żerować na pensji partnera, czegokolwiek ten nie mówił. Kise się czuł z tym po prostu źle.
- Jun, ja nie chcę musieć cię o wszystko prosić. Chcę mieć własne pieniądze i móc wydawać na co zechcę. – powiedział cicho niepewnym głosem. Nie był pewien jak mężczyzna zareaguje na to jawne odrzucenie jego troski o młodego kochanka. - To nie tak, że... Po prostu chciałbym mieć coś własnego... Na co sam zapracowałem.

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Nie Mar 30, 2014 3:19 pm

-Jego sprawa co z tym zrobi? Dobrze wiesz, co z tym zrobi. Przedstawi jako własną pracę. –powiedział wyraźnie niezadowolony. Shigę bardziej od tego typu posunięć odstraszała nie tyle ewentualna konkurencja w przyszłości, ale kwestie moralne. O ironio, bo przecież sam nie zawsze się właściwie zachowywał. Uwodzenie szesnastolatka przecież nie było ani trochę moralne.
-Skarbie rozumiem, że chcesz mieć własne, samodzielnie zarobione pieniądze i że pytanie mnie o kase może być krępujące. Choć osobiście uważam, ze chyba byłoby to lepsze i bardziej właściwe niż pisanie komuś prac. Wiesz, że to nie jest do końca legalne i jeśli ktos na Ciebie doniesie możesz mieć problemy?
Shiga zamyślił się chwilę patrząc tępo w widok z monitoringu i kołysząc Kise na swoich kolanach.
-Skarbie, zacznijmy od tego, że oboje wiemy, że nikt Cię normalnie jako programistę nie zatrudni. Ludziom często jest potrzebny papier żeby uwierzyli w czyjeś zdolności… ale przeciez nie musisz od razu pracować jako główny programista w firmie. Przeglądam czasami ogłoszenia o pracę w Internecie, bo szukam osób, które chciałyby dorobić przy kelnerowaniu. Czasami zdarzają się ogłoszenia typu „zatrudnię początkującego programistę Delphi” czy jakiegoś tam innego języka. Wiesz, wtedy nie piszesz całych programów tylko określone fragmenty kodów, które główny programista wykorzystuje w swoim programie. Z tego co się orientuję nie masz żadnych praw autorskich do tych programów i są one tworzone pod nazwiskiem głównego programisty, ale przynajmniej pracujesz legalnie i zdobywasz doświadczenie zawodowe. Po ukończeniu studiów możesz też awansować w tej firmie, wszystko zależy jak się to ułoży… Możemy razem napisać Twoje CV, dostaniesz ode mnie umowę zlecenie za zbudowanie i zaprogramowanie tych zębatek i za stronę internetową, jeśli ją zrobisz oczywiście i przynajmniej będziesz miał co wpisać w CV jako doświadczenie zawodowe. Możesz nawet dostać moje referencje. Dodasz jako załącznik ze dwa swoje projekty, by firma mogła sprawdzić Twoje umiejętności. Może się uda i ktoś zatrudni Cię na pół, albo chociaż ćwierć etatu. Wiesz, masz ukończone szesnaście lat i masz status ucznia, a to bardzo działa na Twoją korzyść bo nie trzeba odprowadzać za Ciebie podatków. Co o tym myślisz? A na razie masz jeszcze zlecenie ode mnie tej strony www i za to też normalnie dostaniesz wynagrodzenie i nie życzę sobie żadnych protestów.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 29
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Kise Yuuki on Czw Kwi 03, 2014 1:06 pm

Kise spuścił wzrok - Nie zrobię tego za niego. Pomogę my tylko zacząć, dobrze?
Do Kise nie przemawiało tworzenie kawałków kodów. Lubił robić wszystko od a do z, nie chciał musieć się podporządkować pod kody innych osób. Chociaż widząc jakie podejście do tego wszystkiego ma Shiga, czuł, że będzie musiał zagryźć zęby i się do tego zmusić.
- Do stworzenia strony potrzebuję grafik. Przynajmniej do tej normalnej wersji, komputerowej. Mobilną zrobię na jutro, chociaż sądzę, że nie ma co umieszczać jej w internecie bez tamtej. Dobrze by było, żeby otwarcie strony przyciągnęło kolejnych klientów. - Kise brał na poważnie to, co robił i także zależało mu na rozwoju Fabryki. Nie było to dla niego ważne, że względów finansowych, lecz ze względu na Shigę. Chłopiec widział, jak Juna przepełnia szczęście, że jego kawiarnia robi się coraz popularniejsza, dlatego właśnie tak bardzo zależało mu, żeby zarówno zębatki, jak i strona internetowa były idealne. Chciał zaprotestować odnośnie zapłaty za zrobienie strony, ale wiedział, że Jun mu nie odpuści, wiec tylko przytaknął. W sumie przyda mi się trochę pieniędzy...
- I poszukam jakiejś legalnej pracy - obiecał, wtulając twarz w szyję mężczyzny. Chwilę później złożył tam jeden nieśmiały pocałunek.
- Chyba powinienem iść, skoro mam na jutro oddać ci gotową stronę, nauczyć się na sprawdzian z geografii i odkręcić sytuację z tym studentem. Mogę przyjść jutro? - spytał, niechętnie podnosząc się z kolan mężczyzny. Na pożegnanie dal mu jeszcze szybkiego buziaka w policzek i po chwili wahania, przytulił się do Shigi. - Kocham cię, Jun.
Chwilę później wyszedł z kawiarni, machając jeszcze mężczyźnie na pożegnanie. Musiał się porządnie zabrać za szukanie pracy, jednak nawet nie wiedział, gdzie mógłby zacząć. Robienie ludziom projektów miało taki plus, że w każdej chwili chłopak mogłby przestać przyjmować zlecenia i nie brać takich, które mu nie odpowiadały. W normalnej pracy na cześć etatu takiej możliwości by nie miał. Na razie jednak musiał załatwić sprawy bieżące, wiec skierował pospieszne kroki wprost do akademika.
[zt]

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Wto Kwi 15, 2014 4:32 pm

Pamiętał doskonale wszystko, czego miał się nauczyć - kucie na pamięć nigdy nie sprawiało mu problemu. Od małego musiał uczyć się tekstów, jakie podsuwała mu rodzicielka, trenować pamięć, bo i skoro talentu nie miał absolutnie żadnego to niech chociaż wie, co ma mówić i trenuje. Dodatkowo... cóż on miał w tym swoim pokoju do roboty? Poświęcenie godziny grania ze sobą w prowizoryczny tenis stołowy na rzecz nauki rzeczy, jakie będą mu potrzebne do pracy nie było największym wymogiem. Nawet więcej, niż godziny. Dobra, Shon mógłby recytować to wszystko od tyłu. Chciał, żeby szef był zadowolony - chęć zadowalania wszystkich dookoła raczej nigdy mu nie przejdzie.
Prócz tego, że był porządnie obkuty, był też zmęczony. Nie mógł spać w nocy. Już jakiś czas było całkiem dobrze, kilka dni nie brał nawet tabletek na sen, jednak ostatnie spotkanie bardzo go rozproszyło. Zdecydowanie za dużo myślał o Akirze od tamtej pory, ale nie potrafił przestać. To zaledwie wczoraj, ale on całą noc patrzył na swój telefon i rozmyślał, czy wypada zadzwonić o takiej porze. I kilka razy prawie to zrobił, powstrzymywał się w ostatniej chwili.
Obiecał też sobie, że zrobi to o czternastej w chwili przerwy, żeby na pewno nie przysporzyć mu kłopotliwej sytuacji na lekcji. Zapyta, czy jest jeszcze w szkole, zaprosi. Poczeka, jeśli będzie trzeba, pójdzie po niego gdzie chłopak zechce. Sam dziś kończył bardzo wcześnie, więc udał się do Fabryki, gdzie chciał zacząć pracować.
Przez zmęczenie był jedynie lekko blady, ta jedna noc nie odbiła się na nim jednak za mocno. Prócz tego wyglądał całkiem dobrze, schludnie, na pewno nie można mu było pod tym względem nic zarzucić.
Podszedł jak ostatnio do właściciela lokalu.
- Dzień dobry. Ja w sprawie pracy, miałem zgłosić się po tygodniu.
Odezwał się uprzejmie. W torbie miał oczywiście swój plan zajęć.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Sro Kwi 16, 2014 8:30 am

Shiga właściwie czekał już tylko na Marksa. Przygotował sobie tabele z rozkładem zmian pracowników. Przygotował już wraz z cukiernikiem część degustacyjnych porcji kaw, napojów, deserów ciast i ogólnie menu. Shon musiał wszystkiego spróbować choćby w niewielkich ilościach, by o każdej wyrobić sobie zdanie, potrafić odpowiadać na pytania klientów i wiedzieć co im polecać. Kiedy Shon już się zjawił Jun z uśmiechem zaprosił go do swojego gabinetu. Najpierw przepytał go z menu i notatek, które dostał Marks. Kiedy z zadowoleniem stwierdził, że chłopak przygotował się do pracy przeprowadził z nim małe szkolenie BHP. Właściwie szkolenie to nieco za dużo powiedziane. Shiga po prostu mówił o zasadach, które należy przestrzegać.
-Jeśli palisz papierosy, wychodzisz zapalić tylko na początku swojej przerwy, koniecznie wyjściem dla pracowników i koniecznie zdejmujesz przed tym firmowy fartuszek. Nie mam prawa tego od Was wymagać i karać Was za nieprzestrzeganie tego, ale po prostu proszę, jako pracodawca, po papierosach weźcie miętówkę. Cała puszka stoi na zapleczu i jest do Waszej dyspozycji. Starajcie się by dym nie leciał na wasze ubrania i ogólnie by klient nie czuł od Was tytoniu, bo to buduje zły wizerunek firmy. Co do używania drzwi dla personelu, odgórne zasady wymagają by pracownicy wchodzili i wychodzili tylko tamtym wejściem. Wyjątkiem jest przypadek ewakuacji, wtedy wychodzi się najbliższym możliwym wyjściem. Są trzy drogi ewakuacyjne, jedna właśnie przez główne wejście, druga przez wejście dla pracowników, trzecia przez magazyn i wejście dla dostawców. W przypadku pożaru włączą się zraszacze i jeśli w ciągu kilku sekund nie ugaszą źródła ognia i dymu automatycznie wyskoczą korki i wyłączy się prąd. Wtedy powinny zapalić się tylko światła oznaczające drogę ewakuacji. Spokojnie, jeszcze nie mieliśmy takiej sytuacji, Fabryka jest pod stałą kontrolą więc nic takiego nie powinno się wydarzyć, ale na wszelki wypadek muszę Cię o tym informować. Nieco gorzej jest z naszymi zraszaczami, bo zdarzyło się parę razy że się włączyły. Jednym z Twoich głównych obowiązków jeśli chodzi o bezpieczeństwo jest pilnowanie by klienci nie palili w kawiarni, poza wydzieloną częścią. Jeżeli tylko widzisz, że ktoś zamierza zapalić zostawiasz to co robisz, ewentualnie przepraszasz na chwilę klienta, z którym rozmawiasz i idziesz do niego i grzecznie prosisz by przeniósł się do części dla palaczy. Jeżeli ktoś już zapali, uruchomi się czujnik dymu, który zacznie mrugać na czerwono i cicho piszczeć. Wtedy masz kilkanaście sekund na wyłączenie zraszaczy i to jest Twoim priorytetem. Najpierw wyłączasz zraszacze, później pozbywasz się klienta z papierosem, a kiedy czujnik przestanie piszczeć obowiązkowo ponownie włączasz zraszacze. Pokażę Ci dzisiaj jak to robić. Gdyby klient był niegrzeczny i nie chciał wyjść do części dla palaczy masz prawo wyprosić go z lokalu. To samo tyczy się osób niegrzecznych, wulgarnych, przeszkadzających innym klientom bądź będących pod wyraźnym wpływem alkoholu. Jeśli klient będzie groźny i będzie sprawiać zagrożenie, wzywasz ochronę. W samej Fabryce ochroniarzy nie ma, ale mamy podpisaną umowę z barem po drugiej stronie ulicy. Koło przycisku otwierające kasę fiskalną jest zamontowany drugi, dodatkowy przycisk, który można dyskretnie wcisnąć podczas otwierania kasy. Nikt nawet nie zorientuje się że wezwałeś pomoc, a ochroniarze dostaną znak że mają natychmiast przyjść… BHP mamy, drogi ewakuacyjne mamy, podstawowe zasady i wzywanie pomocy też. Ustalmy najpierw Twój grafik, później pójdziemy na salę, pokażę Ci jak obsługiwać te zraszacze, jak odbierać, przekazywać i dostarczać zamówienia i jak rozmawiać z klientem. Poznasz dziewczynę, z którą będziesz pracować na początku. Tak, jak mówiłem skupimy się na razie na samym kelnerowaniu, później zrobimy z Ciebie baristę i nauczymy jak przygotowywać część deserów.
avatar
Shiga Jun

Wiek : 29
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Sro Kwi 16, 2014 7:22 pm

Wszedł za przyszłym szefem i słuchał uważnie wszystkich jego wypowiedzi, wszystko dokładnie zapamiętując. Nic nie było zanadto skomplikowane.
- Wszystko jasne.
Odpowiedział jedynie, by nie milczeć tak tylko. Wyjął swój plan zajęć i podał go mężczyźnie. Skoro ten chce ustalać grafik, to się zapewne przyda.
- Mogę pracować praktycznie codziennie w wieczorowych porach, w łikendy na każdą zmianę. - dodał. Poza zajęciami i tak niewiele robi. Uczy się, albo szuka sposobów na zabicie czasu, a bardzo chętnie zamiast tego... pospędza czas z ludźmi. Lubił to. Nowe miejsce i nowe zajęcie to dodatkowa okazja na znalezienie przyjaciół, bliskich osób. Głupia nadzieja zawsze wkradała mu się w umysł.
Teraz jednak czekał po prostu na dalsze instrukcje, czy ustalenia.
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiga Jun on Czw Kwi 17, 2014 8:23 pm

Ustalił mu grafik. Wszystkie zmiany dostosował do jego planu zajęć pozostawiając dość czasu wolnego by Shon zdążył po lekcjach wrócić do akademika, zjeść coś i spokojnie zdążyć do pracy. Większość zmian pokrywała się ze zmianamy kelnerki, z która miał współpracować. Kiedy jednak nie dało się ich ze sobą pogodzić Shiga wynotowywał sobie na osobnej kartce że ma przyjść by nowy pracownik nie zostawał na zmianie sam albo zbyt wieloma obcymi osobami. Ustalenie grafika trochę zajęło, ale kiedy już się udało i oboje go zatwierdzili, Shiga skserował go i kopię wręczył Marksowi. Zabrał go jeszcze na salę, przypomniał obsługę kasy fiskalnej bo choć Marks doświadczenie miał, to każda kasa jest nieco inna, wyjaśnił co i jak i niemal wmusił w niego po odrobinie wszystkiego z menu. Przypomniał mu jak rozmawiać z klientem, by polecać średnie i duże kawy bo w przeciwieństwie do małych „są na podwójnym espresso i są bardziej wyważone smakowo”, przypomniał o uśmiechaniu się. Wszystkie kwestie organizacyjne zajęły im nieco ponad dwie godziny, co oczywiście Shiga wpisał Marksowi w ramach przepracowanych nadgodzin. Pierwszą zmianę ustalił mu na weekend. Po wyjściu Marksa z kawiarni Shiga zamknął biuro, upewnił się że wszystko jest pod kontrolą i pracownicy poradzą sobie sami, po czym sam również wyszedł.
[z.t]
avatar
Shiga Jun

Wiek : 29
Zawód : Właściciel kawiarni Fabryka Cukierków
Wygląd : Zupełnie odjechany, jak z innego świata. Gogle na głowie, tona złomu, skór, zębatek, mechanizmów i sympatyczna twarz o wyraźnych, męskich rysach twarzy w środku tego steampunkowego szaleństwa.
Stan : Ciągle zapracowany, ale zadowolony z życia i w śpiewającym nastroju. Zakochany i mimo tego zapracowania naprawdę szczęśliwy.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t54-shiga-jun

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shon Marks on Czw Kwi 17, 2014 8:29 pm

Z Shonem było łatwo się dogadać - nic poza szkołą nie robił systematycznie - nie ukrywajmy, niesystematycznych zajęć też za wiele nie miał - więc praktycznie codziennie miał czas. Był też chętny do pracy i uprzejmy, szybko załapał na czym ma ona polegać, w razie potrzeby zadawał pytania.
Pod koniec wyczekiwał już chwili, w której będzie mógł wyjść i zadzwonić do Akiry i, kiedy tylko pożegnał się z szefem, ruszył do drzwi.
zt
avatar
Shon Marks

Wiek : 25
Skąd : Bytom/Kraków

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t88-shon-marks#1244

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 7:25 pm

Nie puścił jego dłoni nawet kiedy otworzył drzwi lekko zatłoczonej kawiarni. Wypatrzył dla nich stolik i nie przejmując się zupełnie spojrzeniami innych poszedł z nim do tego stolika. Sam stolik znajdował się w rogu kawiarni osłonięty był pół ścianką na której szczycie były ustawione doniczki z kwiatami. To dawało im pewien komfort prywatności. Kiedy już usiedli pierwsze krople deszczu zaczęły uderzać o szyby kawiarni. Kelner przyniósł im dwie karty. Spojrzał na ich dłonie.
- heh chyba cie nie puszcze. Wybacz.
Powiedział spokojnie do niego. Nie miał nic złego na myśli Dłoń Shikiego po prostu idealnie pasowała do dłoni Ayase. Boże co ja wygaduje . Spojrzał w oczy chłopca które miały ciemny kolor wina. Były nie zwykłe czół jakby mogły go pochłonąć.
- Wiec zmawiaj co chcesz ja stawiam w końcu sam cie tu wyciągałem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiki Astin on Nie Kwi 27, 2014 7:32 pm

Astin przyjrzał się mężczyźnie jeszcze raz.
- W porządku. - spojrzał na swoją dłoń - Masz ciepłe ręce.
W kawiarni było miło i Shiki rozluźnił się. Sięgnął po kartę.
- Mogę sam za siebie zapłacić. - uśmiechnął się lekko do Ayase dbając, by nie wypaść niegrzecznie - Jestem już dużym chłopcem, mam dwadzieścia lat, a i szybko się usamodzielniłem.
Po co ja mu to mówię?
Ach, no tak.
On jest ciepły...
A ciepła...
Zerknął na kartę.
Kawa.
- Napiję się kawy. - powiedział, patrząc na Ayase - A ty?
...nie czułem tak dawno.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 7:38 pm

- mhm rozumiem ale bedzie mi miło kiedy pozwolisz mi to zrobić. Ja tez poproszę kawę.
Kiedy podszedł kelner zamówił dla nich dwie kawy. Po chwli dwa spore kubki stąły już podane przed nimi na stole. Czarny płyn roztaczał wokoło nich swój gorzkawy aromat. Który jednoczesnie ich do niego przyciagął.
- wiec jestem zaledwie 4 lata od ciebie starszy. Nie przejmuj sie tym. No no ładnaulewa się zrobiła. Spojrzał w strone wielkiesz szyby w którą waliły głucho krople deszczu.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiki Astin on Nie Kwi 27, 2014 7:43 pm

Astin wzruszył beznamiętnie ramionami.
- Jeśli chcesz. - powiedział i spojrzał w kubek.
Lubię kawę.
- Cztery lata... Faktycznie mało. - rzekł, upijając łyk.
Mocno pada.
- Deszcz. Deszcz jest w porządku. - powiedział cicho - Deszcz zmywa to, co złe, a potem zawsze wychodzi słońce.
Westchnął.
Szkoda, że tu nie można palić.
- Dzięki bogu dach w kamienicy nie przecieka. - uśmiechnął się lekko - Myślę, że przeżyjemy ten deszcz.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 7:47 pm

Spojrzał na niego lekko zdziwiony. I nagle roześmiał się ciepłym śmiechem. jakby właśnie do kawiarni wpadło kilka promieni słońca.
- to jesteś moim sąsiadem Shiki . Pod którym numerem mieszkasz? Bo ja pod 6 .
Spojrzał za okno.
- masz racje deszcz jest w porządku.
Upił łyk swojej kawy . W sumie nie miał jakoś okazji by zapoznać się z sąsiadami w kamienicy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiki Astin on Nie Kwi 27, 2014 7:54 pm

- Pod jedenastką. - powiedział cicho.
Co ja właściwie robię? Siedzę tu z kimś takim, zamiast iść do pracy albo doczytać tę piekielną książkę Hursta.
Milczał przez chwilę. Upił łyk kawy.
Podniósł swoje czerwone, badawcze oczy na Ayase Amarantha.
Westchnął przeciągle.
- Mam nadzieję, że nikt nas tu razem nie zobaczy. - powiedział bardziej do siebie niż do niego - Dzisiaj trochę nabroiłem i módl się, żeby uznali cię za mojego klienta.
Co innego troska, co innego nie wplątywanie postronnych osób w to bagno. Wystarczy, że wplątał tego białego ze sklepu, a potem Chrisa Hursta. Nauczyciel biologii w opałach byłby dla niego zbyt dużym obciążeniem.
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 8:01 pm

Spojrzał na niego zdziwiony. Ale nie był człowiekiem który usilnie dopytuje sie o pewne sprawy. jeśli ten będzie chciał mu o tym opowiedzieć to po prostu to zrobi. upił łyk swojej kawy. jego kciuk delikatnie gładził dłoń Shina.
- Nie bój się o mnie. Potrafię poradzić sobie w rożnych dziwnych sytuacjach.
Po słowie klient mógł się domyślić o co tu chodzi. Ale mu to jakoś specjalnie nie przeszkadzało. Nie zamierzał uciekać albo robić jakiś dziwnych wykładów na temat czemu chłopak tak sie zachowuje a nie inaczej.
- Akceptuje cię takim jaki jesteś resztą się nie przejmuj.
Nie chciał tego powiedzieć nagłos. Ale czasem szybciej mówi niż myśli.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiki Astin on Nie Kwi 27, 2014 8:06 pm

Desperat.
Astin zmierzył go surowym wzrokiem, po czym sięgnął do jego dłoni i mocno wbił w nią paznokcie.
- Uwierz mi, Ayase Amaranth... - zaczął niskim, przeciągłym, zimnym jak lód, pozbawionym emocji głosem - ...że dałbyś wiele, bym tylko był prostytutką. Robię rzeczy takie, o które w życiu byś mnie nie posądzał. Wiedz, na czym stoisz. Akceptujesz kogoś, u kogo kręgosłup moralny jest pojęciem nieistniejącym. Ty teraz za mnie zapłacisz, a kiedy stąd wyjdziemy, a ja dostanę zlecenie, wbiję ci nóż pod żebra i nawet nie mrugnę.
Mówił to cichym, skupionym głosem.
Wiedz, w co się pakujesz. Kim ty do cholery jesteś, by mówić mi takie rzeczy?!
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 8:14 pm

Nawet jak chłopak wbijał mu swoje paznokcie siedział spokojnie dalej trzymajac go za dłoń. Słuchał go bardzo uwanie . Czy sie bał moze gdzies w głebi serca. Patrzył w jego oczy.
- jesli kiedyś dostaniesz takie zlecenie to mam tylko jedna proźbę zrób to szybko, nie przepadam za widkiem krwi a w szczególności własnej.
Może i jestem desperatem ale w życiu potrzeba odrobine pikanter. A jesli przypłace to zyciem trudno. WIdocznie tak musi być. i.
Dopił spokojnie swoją kawę i połozył pieniadze na stole.
- idziemy ?
Doskonale zdawał sobie sprawę w co sie pakuje. Ale chyba miał jakiś masochistyczny pociag do ludzi który go zniszczą.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Shiki Astin on Nie Kwi 27, 2014 8:19 pm

Astin wytrzeszczył oczy.
On się...nie boi?
- Krew... krew jest ładna. Czerwona jak moje oczy. - powiedział Shiki cicho. Nie wiedział, czy mężczyzna go usłyszał.
- Śmierć jaką bym ci zadał, zależy od zlecenia. - rzucił beznamiętnie.
Kiedy Ayase rzucił pieniądze na stół, Astin zmarszczył brwi.
Chwycił mężczyznę za ramię, obrócił do siebie i namiętnie pocałował.
Ciekawe, czy teraz zaczniesz się bać.
Po chwili przerwał pocałunek, oblizał się i złapał go za rękę.
- Prowadź, Ayase Amaranth! - prychnął niemal z pogardą.
Ale czy chciał, by to była pogarda?


[zt]
avatar
Shiki Astin

Wiek : 25
Zawód : Prostytutka/host/wszystko za pieniądze
Wygląd : Koszmarnie wysoki, koszmarnie chudy
Stan : Stanowczo odradza się interakcji z tym osobnikiem w celach innych niż zawodowe.

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t111-shiki-astin

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Gość on Nie Kwi 27, 2014 8:27 pm

Zaskoczył go ten nagły zwrot akcji. usta chłopka były jak jego dłoń lekko zimne ale przez to takie delikatne. odwzajemnił po chwili jego pocałunek .
- No dobrze . Wiec chodź Shki.
Pociągnął go za sobą wprost na ulicę którą zalewały strugi deszczu. Burza szalał w najlepsze a oni dwaj szli spokojnym krokiem jak by to był najsłoneczniejszy dzień tego roku.

( z.T)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Sro Maj 07, 2014 2:27 pm

Wciągnął chłopaka do kawiarni głośno się śmiejąc, czym zwrócił na siebie uwagę kilku klientów.
Ulewa złapała ich chwilę przed tym jak tu dotarli, ale i tak trochę zmokli.
Nikolaj otrzepał włosy z wody i ruszył w stronę lady.
- Gorącą czekoladę... - odwrócił się w stronę Reito i spojrzał na niego pytająco. - Tobie też zamówić czekoladę, czy masz ochotę na coś innego? - uśmiechnął się i dokończył zamówienie dokładając to, czego chciał chłopak i biorąc dla siebie jeszcze spory kawałek ciasta śmietankowo-truskawkowego. Podziękował kelnerce, która przyjęła jego zamówienie i skierował się do jednego z wolnych stolików.
Opadł na krzesło z cichym westchnieniem.
- Przydałby się ręcznik. - odgarnął do tyłu mokre włosy wpadające mu do oczu. Rzucił torbę na ziemię i duchu cieszył się, że zainwestował w taką, która nie przemaka. Szkoda by było, gdyby szkicownik, który ma w środku, przemókł.
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Akarai Reito on Sro Maj 07, 2014 2:36 pm

Reito przeciągnął się. Był tylko trochę mokry, na szczęście komórka była sucha.
- Czekoladę. I coś słodkiego. – powiedział do Niko i poszedł za nim do stolika. Usiadł na krześle i znów się przeciągnął.
- Nic ci nie zamokło? – spytał troskliwie Akarai. Miał taką nadzieję.
- Ręcznika nie mam. – powiedział po chwili – W sumie… skoro tak pada… - spojrzał za okno. Typowe oberwanie chmury. – To mieszkam niedaleko. Bliżej stąd do mnie niż do akademików.
Po chwili urocza kelnereczka przyniosła ich zamówienie i Reito ogrzał sobie dłonie parującym kubkiem.
- Uwielbiam słodkie rzeczy. – powiedział ucieszony, patrząc na olbrzymi kawałek tiramisu. Rozanielony, powoli zaczął jeść.
Przyjrzał się Nikolajowi.
- Przepraszam, jeśli trochę zbytnio się spoufaliłem. – powiedział cicho – Po prostu jestem trochę nietowarzyski i dla mnie takie rzeczy są naturalne.
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Nikolaj Lebiediew on Sro Maj 07, 2014 3:03 pm

- Nie, nie, wszystko suche... no nie licząc mnie. - chwycił łyżeczkę i spróbował ciasta. - Mmmm, pyszne. - ciasto było delikatne, słodkie i najważniejsze, miało dużą ilość truskawek, które Nikolaj uwielbia.
- Jak widać mamy koleją rzecz która nas łączy, w sumie to gdybym mógł, odżywiałbym się wyłącznie słodkim, ale jakby mama się o tym dowiedziała... aj, wole nie wiedzieć co by się ze mną stało. - aż się wzdrygnął. Kochał tą kobietę jak matkę, ale kiedy coś nie szło po jej myśli potrafiła być straszna.
Patrząc na radość chłopaka na widok kawałka tiramisu, miał ochotę znów się roześmiać, ale wsadził sobie kolejny kęs ciasta du ust, powstrzymując ten odruch.
- Nietowarzyski...? Nie zauważyłem. Jak dla mnie to jesteś w porządku, mimo że dopiero co się poznaliśmy. A właśnie! - wykrzyknął nagle. Wyciągnął z torby telefon i podsunął go Reito uśmiechając się. - Mam nadzieje, że to nie ostatnie spotkanie, co? Wpisz mi swój numer, żebyśmy mogli jeszcze kiedyś gdzieś wyskoczyć. - zastanowił się przez chwilę nad zaproszeniem chłopaka. W sumie co miał do stracenia? Miał dużo czasu, a na dworze padało i nie zapowiadało się na szybką poprawę pogody.
- Jeżeli nie będę ci przeszkadzać to chętnie wpadnę. Gdzie mieszkasz? - upił łyka ciepłej czekolady i po raz kolejny westchnął z zachwytem.
avatar
Nikolaj Lebiediew

Wiek : 23
Skąd : Polska
Zawód : Grafik komputerowy // Uczeń // 3A
Wygląd : Blondyn, zielone oczy, 168cm wzrostu
Stan : --------

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t158-nikolaj-feliks-lebidiew#36

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Akarai Reito on Sro Maj 07, 2014 3:11 pm

Reito pochłaniał tiramisu z miną całkowicie spełnionego życiowo człowieka.
- Moja mama upiera się przy zdrowym żywieniu. – skrzywił się dziwnie Akarai – Ale nie zabrania mi niczego.
Yuukina była świetną matką, oczywiście pomijając jej niestabilność psychiczną. Zwykle było w porządku, ale czasem ataki były naprawdę silne.
Reito spojrzał na podsunięty telefon i kiwnął głową.
- Z chęcią bym jeszcze gdzieś wyskoczył. – powiedział, wystukując swój numer i zapisując się imieniem i nazwiskiem. Szybko wklepał kod i po chwili na ekranie wyświetlił się numer Nikolaja. Fioletowooki przejechał po nim kilka razy wzrokiem ze skupieniem, po czym uznał, że go zapamiętał. Wyciągnął swój telefon i szybko go zapisał.
- Niedaleko kościoła. – powiedział Reito i oddał chłopakowi komórkę – Mama się ucieszy, że w końcu przyprowadziłem kogoś do domu.
Upił łyk gorącej czekolady i niemal jęknął z rozkoszy. Kochał ten napój.
avatar
Akarai Reito

Zawód : brak
Wygląd : Granatowe włosy, fioletowe oczy
Stan : gazowy

Zobacz profil autora http://yaoisekai.forumpolish.com/t179-akarai-reito

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia "Fabryka Cukierków"

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 4 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach